| |
|
Nie jesteś zarejestrowany? Kliknij tutaj aby to zmienić.
Zapomniałeś hasło? Poproś o nowe tutaj.
|
|
Gości Online: 2
Brak użytkowników Online
Zarejestrowanych: 768
Ostatni zarejestrowany: Neattcymnbync
|
|
Organy podatkowe nie przejęły się korzystnym dla przedsiębiorców wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie zaliczania diet do kosztów
Nadal uważają, że diety można naliczać tylko wtedy, gdy wyjazd nie jest związany z istotą działalności. Czyli w sytuacji, gdy przedsiębiorca jedzie negocjować umowę, a nie gdy ją wykonuje.
Przedsiębiorca nie może...
Taki pogląd przedstawiła Izba Skarbowa w Rzeszowie w piśmie z 13 kwietnia br. (IS.IX/1-415/ 23/06).
Chodziło w nim o rozliczenie wyjazdów osoby zajmującej się inwentaryzacją zabytków. Podczas kilkudniowych eskapad zbiera ona dokumenty, wykonuje wstępne opisy i zdjęcia obiektów. Izba skarbowa uznała jednak, że przemieszczanie się w celu realizacji usług nie może być traktowane jako podróż służbowa i podatniczka nie może zaliczać diet do kosztów uzyskania przychodów.
Podobnie było w sprawie rozpatrywanej przez Izbę Skarbową w Lublinie (interpretacja z 2 marca br., ZP1/i/418/i/2/06). Tutaj chodziło o wojaże osoby zajmującej się tłumaczeniami i usługami biurowymi. Izba stwierdziła, że wyjazdy do klientów nie są podróżą służbową, gdyż "należą do istoty prowadzonej przez podatniczkę działalności". W związku z tym nie może zaliczyć diet do kosztów podatkowych.
Z kolei na rozliczanie diet przez przedsiębiorcę wykonującego usługi transportowe nie zgodził się Pierwszy Urząd Skarbowy Łódź Bałuty w interpretacji z 2 marca 2006 r. (I USB I-2/415-18/06).
Jak więc widać, przedstawiciele fiskusa nie potraktowali poważnie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 września 2005 r., FSK 2175/04 (opisywaliśmy go w DF z 2 lutego br.).
Stwierdzono w nim, że właściciel firmy transportowej może naliczać diety w trakcie świadczenia swoich usług. Wykonywanie przez przedsiębiorcę zadań firmy może bowiem odbywać się w ramach podróży służbowej. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił: "nieuprawnione było stanowisko organów podatkowych, że realizowanie zasadniczego przedmiotu działalności (w tym wypadku usług transportowych) nie wchodzi w zakres podróży służbowych, natomiast podróże mające na celu czynności incydentalne spełniają wymogi podróży służbowych".
...pracownik tylko w niektórych urzędach
O ile w sprawie diet przedsiębiorców organy podatkowe mówią jednym głosem, o tyle spore wątpliwości mają przy dietach pracowników-kierowców.
Przykładowo w interpretacji z 7 kwietnia br. (DP.005.V/8/2006) Urząd Skarbowy w Radzyniu Podlaskim uznał, że pracownikom zatrudnionym na stanowiskach kierowców można naliczać nieopodatkowane diety i wrzucać je w koszty. Podobnego zdania jest Urząd Skarbowy w Ostrowcu Świętokrzyskim (interpretacja z 2 marca br., PDI/415-6/06).
Ale już Izba Skarbowa w Łodzi w piśmie z 27 marca br. (PB I-2/4117/IN-7/US Skiern./06/MM) stwierdziła: "brak jest uzasadnienia dla przyjęcia, że zatrudnieni przez pana pracownicy-kierowcy, wykonując poza siedzibą firmy usługi stanowiące przedmiot działalności gospodarczej, odbywają podróż służbową.
Bez znaczenia jest tutaj fakt wskazania w umowach o pracę jako stałe miejsce pracy adresu siedziby firmy, ponieważ istotę czynności pracownika zatrudnionego w charakterze kierowcy stanowią stałe wyjazdy do różnych miejscowości zarówno w kraju, jak i za granicą, a nie praca w siedzibie pracodawcy. Skoro więc praca kierowcy nie może być identyfikowana z odbywaniem podróży służbowej, to tym samym brak jest podstaw do wyliczenia diet za czas tych podróży".
Źródło: "Rzeczpospolita" |
|
|
|
|
|