| |
|
Nie jesteś zarejestrowany? Kliknij tutaj aby to zmienić.
Zapomniałeś hasło? Poproś o nowe tutaj.
|
|
Gości Online: 1
Brak użytkowników Online
Zarejestrowanych: 768
Ostatni zarejestrowany: Neattcymnbync
|
|
Firmy przewozowe nie mogą już zatrudniać przypadkowych kierowców. Wstępna kwalifikacja, szkolenia okresowe i częstsze badania mają poprawić bezpieczeństwo w transporcie
Wprowadzenie jednakowych w całej Unii Europejskiej wymagań dla kierowców transportowców ułatwi naszym kierowcom dostęp do pracy za granicą, polskim przewoźnikom do pracowników z innych krajów unijnych oraz szoferów spoza UE, którzy spełnią wymagania dyrektywy. Taki był cel zmian w ustawie o transporcie drogowym (DzU z 2006 r. nr 235, poz. 1701), które weszły w życie 3 stycznia.
Każdy kierowca zatrudniany teraz w firmie przewozowej musi pierwszy raz przejść kwalifikację wstępną. Sprawdzian ma dotyczyć znajomości pojazdu.
Wszyscy kierowcy, którzy do 10 września 2008 r. uzyskają prawo jazdy kategorii D1, D1+E, D lub D+E, będą zwolnieni z obowiązku ukończenia takiej kwalifikacji. Dla tych, którzy zdobędą prawo jazdy kategorii C1, C1+E, C lub C+E, termin ten jest dłuższy o rok, czyli mija 10 września 2009 r.
Kurs zakończony testem
Kierowca będzie musiał brać udział w kursie kwalifikacyjnym zakończonym testem. Jak wstępnie obliczono, kurs taki ma kosztować4000zł. Będą one organizowane w ośrodkach szkolenia prowadzonych przez przedsiębiorców wpisanych do rejestru u wojewody. Pisemny test kończący kwalifikację wstępną zdaje się przed specjalną komisją (powołaną przez wojewodę) w ośrodkach szkolenia.
Pojawia się też obowiązek okresowego szkolenia kierowców. Będzie się ono odbywało w ośrodkach szkolenia w formie kursu co pięć lat. Możliwa jest też nauka rozłożona na etapy. Po jej zakończeniu kierowca dostanie świadectwo kwalifikacji zawodowej.
I kolejna zmiana - na podstawie tego świadectwa starosta będzie wpisywał odpowiedni kod do prawa jazdy. Z kodu wynika rodzaj odbytego szkolenia i termin jego ważności. Wpis będzie w rzeczywistości powodował wymianę prawa jazdy na nowy dokument, a zapłaci za to kierowca.
Karta kwalifikacji i częstsze badania
Ponieważ pełny kurs kwalifikacyjny wymaga kosztownej infrastruktury technicznej, np. autodromu dla pojazdów ciężkich (ok. 9 mln zł) czy symulatorów do jazdy w warunkach specjalnych (1 mln zł), nowelizacja przewiduje możliwość zlecania ćwiczeń wymagających takiego sprzętu. Mogą je prowadzić np. ośrodki doskonalenia techniki jazdy (ODTJ). W związku z tym powstał nowy rodzaj działalności gospodarczej -prowadzenie ODTJ.
Nadzór nad taką działalnością sprawuje wojewoda. Powód? Szczególne znaczenie, jakie przywiązuje się do bezpieczeństwa samych zajęć, bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz prowadzenia jednolitej polityki w kraju.
Każdy trudniący się przewozem drogowym będzie miał też wystawioną kartę kwalifikacji kierowcy. Będzie ona wydawana raz na pięć lat. Zapisane w niej zostaną informacje o badaniach lekarskich i psychologicznych, pojazdach, którymi dana osoba jeździ, i o ukończeniu innych specjalistycznych kursów czy zdobyciu uprawnień.
Taki dokument jest bardzo ważny dla przedsiębiorcy zatrudniającego kierowcę. O jego wadze świadczyć może też to, że informacja o wydanych kartach trafia do centralnej ewidencji kierowców.
Od stycznia obowiązują również nowe zasady przeprowadzania badań lekarskich i psychologicznych. Będą one wykonywane do 60 roku życia co pięć lat, a powyżej 60 lat -co30 miesięcy.
"Rzeczpospolita" 30.01.2007 |
|
|
|
|
|