|
Nie jesteś zarejestrowany? Kliknij tutaj aby to zmienić.
Zapomniałeś hasło? Poproś o nowe tutaj.
|
|
Gości Online: 1
Brak użytkowników Online
Zarejestrowanych: 768
Ostatni zarejestrowany: Neattcymnbync
|
|
Kierowca podzieli przerwę tylko na dwie części
Jeśli jeździsz dużym samochodem, od 11 kwietnia musisz robić dłuższe przerwy w prowadzeniu pojazdu. Musisz też przewidzieć więcej godzin na sen
Obowiązujące od tego dnia nowe przepisy dotyczą większości szoferów ciężarówek o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz autobusów zabierających więcej niż dziewięć osób łącznie z kierowcą. Nie ma przy tym znaczenia forma ich zatrudnienia: stosunek pracy, umowa cywilna czy samozatrudnienie. Od 11 kwietnia2007 r. obowiązuje rozporządzenie 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 r. (dalej rozporządzenie 561) w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz Urz UE z 11 kwietnia 2006 r. nr L 102/1). Zastąpiło ono dotychczasowe rozporządzenie 3820/85/EWG. Nowe przepisy są wiążące w całej Unii oraz w przewozach do Szwajcarii, Norwegii, Islandii i Liechtensteinu.
Inna praca wyklucza przerwę
Przerwa dla kierowców to czas, w którym nie mogą prowadzić pojazdu ani wykonywać innej pracy. Nowe przepisy określają dokładnie, co znaczy "inna praca", precyzując w ten sposób jednocześnie pojęcie przerwy. I tak inna praca to czynności wymienione w dyrektywie 2002/15/WE, np.
¦ załadunek lub rozładunek,
¦ pomaganie pasażerom przy w siadaniu i wysiadaniu,
¦ sprzątanie i konserwacja techniczna,
¦ prace mające zapewnić bezpieczeństwo pojazdu, jego ładunku i pasażerów,
¦ nadzorowanie załadunku (rozładunku),
¦ załatwianie formalności administracyjnych, np. z policją, celnikami, urzędnikami imigracyjnymi.
Wszystko jedno przy tym, gdzie kierowca zajmuje się taką pracą -w swojej firmie transportowej czy gdziekolwiek indziej.
Za inną pracę uważamy też czas spędzony na kierowaniu innym pojazdem używanym do działalności zarobkowej, np. motocyklem czy samochodem osobowym nieobjętym rozporządzeniem 561. Podobnie inną pracą jest pozostawanie w gotowości (dyspozycyjność).
Przykład 1
Po czterech godzinach jazdy autokarem wycieczkowym kierowca pomaga pasażerom wysiąść, następnie sprząta w autobusie i pomaga ludziom wsiąść. Wypoczywał tylko przez dziesięć minut. Choć przerwa w prowadzeniu trwała ponad pół godziny, nie stanowi przerwy w prowadzeniu pojazdu w rozumieniu rozporządzenia 561. Przez dłuższą jej część kierowca wykonywał bowiem inną pracę.
Ile za kółkiem
Nie zmienił się maksymalny dziewięciogodzinny czas prowadzenia w ciągu dnia. Wolno go przedłużyć do dziesięciu godzin, ale najwyżej dwa razy w tygodniu. W tygodniu zaczynającym się w poniedziałek o 00.00 i kończącym w niedzielę o24.00 kierowca ma zakaz jazdy dłuższej niż 56 godzin, a wciągu dwóch tygodni - dłuższej niż 90 godzin. Poprzednie rozporządzenie mówiło wprost tylko o limicie 90 godzin. Limit tygodniowy nie może przy tym naruszać maksymalnego tygodniowego czasu pracy, ustalonego w dyrektywie 2002/15/WE w sprawie organizacji czasu pracy osób wykonujących czynności w trasie w zakresie transportu drogowego (48 godzin, wyjątkowo nawet 60).
Rozporządzenie 561 przewiduje też odstępstwo od 90-godzinnego limitu dwutygodniowego. Dopuszcza jego wydłużenie, jeżeli zaprzestanie prowadzenia zagrażałoby bezpieczeństwu drogowemu. Kierowca może więc dojechać do postoju tak, by zapewnić bezpieczeństwo pojazdu, osób lub ładunku. Przekroczenie ograniczenia powinien jednak od razu po przyjeździe na postój zaznaczyć na wykresówce tachografu lub na wydruku z tachografu cyfrowego. Dotychczas nie było takiego wyjątku.
Dzienny i tygodniowy czas prowadzenia pojazdu obejmuje cały czas prowadzenia zarówno w Unii, jak i w innym kraju.
Przykład 2
W jednym tygodniu pracownik prowadził 50 godzin. W następnym może więc jeździć najwyżej przez 40 godzin, bo inaczej naruszy 90-godzinną maksymalną normę prowadzenia podczas dwóch tygodni. W trzecim tygodniu wolno mu znowu siedzieć za kółkiem nawet 50 godzin. Nie będzie mógł natomiast prowadzić przez 56 godzin, bowiem przekroczyłby maksymalny 90-godzinny czas prowadzenia. Musi on bowiem się bilansować w każdych dwóch tygodniach.
Druga przerwa ma minimum 30 minut
Codziennie kierowca musi pamiętać przede wszystkim o dłuższych niż dotychczas przerwach. Podczas jazdy ma prawo podzielić obowiązkową 45-minutową przerwę, wykorzystywaną w ciągu i po czterech i pół godzinie prowadzenia pojazdu, tylko na dwie krótsze. Pierwsza z nich musi trwać minimum 15 minut, druga przynajmniej pół godziny. Dotychczas można było podzielić taką przerwę nawet na trzy 15-minutowe części.
Przykład 3
Po trzech godzinach jazdy kierowca zatrzymał się na pół godziny. Kolejną przerwę planuje po czterech i pół godzinie prowadzenia. Będzie musiał zrobić wtedy co najmniej 30-minutową przerwę. Do 11 kwietnia mógł w takiej sytuacji odpoczywać tylko 15 minut, bo przepisy mówiły, że przerwę należy podzielić na co najmniej 15-minutowe odcinki. Teraz druga część przerwy musi trwać co najmniej 30 minut, tak by skracała obowiązkową przerwę (którą trzeba zrobić w ciągu lub po czterech i pół godzinie jazdy).
Dłuższy odpoczynek
Odpoczynek dzienny nadal wynosi 11 godzin, ale zmieniły się zasady jego dzielenia. Podzielony odpoczynek wciąż musi trwać - tak jak dotychczas - 12 godzin na dobę, jednak jedna część ma mieć co najmniej dziewięć godzin (dotychczas niekiedy mogło to być osiem godzin). Ponadto pierwsza część ma wynosić co najmniej trzy godziny, nie można jej dzielić na krótsze części.
Odpoczynkiem, zgodnie z nowym rozporządzeniem, jest nieprzerwany okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem.
Przykład 4
Kierowca prowadził cztery godziny i następnie odpoczywał cztery godziny. Potem jechał pięć godzin i udał się na odpoczynek. Musi on trwać przynajmniej dziewięć godzin. Jeżeli nawet pierwszy odpoczynek jest dłuższy od trzechgodzin, drugiego nie można skrócić poniżej dziewięciu.
Tak jak dotychczas kierowca może też odpoczywać krócej, byle nie częściej niż trzy razy w tygodniu (konkretnie między dwoma tygodniowymi odpoczynkami). Skrócony odpoczynek musi trwać co najmniej dziewięć godzin na dobę, ale krócej niż 11. Tego skrócenia nie trzeba "odrabiać".
Nieco inne przepisy obowiązują, gdy pojazdem kieruje załoga (przynajmniej dwóch kierowców na zmianę). W takiej sytuacji prowadzący musi korzystać z co najmniej dziewięciogodzinnego wypoczynku w ciągu 30 godzin od zakończenia poprzedniego dziennego lub tygodniowego wypoczynku. Przed 11 kwietnia mógł w takiej sytuacji wypoczywać osiem godzin.
W nowym rozporządzeniu zmieniły się, i to z korzyścią dla przewoźników, przepisy o odpoczynku na promie czy w pociągu. Kierowca może teraz dwukrotnie go przerwać (mógł tylko raz), przy czym nadal czynności związane z wjazdem lub wyjazdem z promu (pociągu) nie mogą przekraczać godziny. Podczas wypoczynku kierowca musi mieć do dyspozycji koję bądź kuszetkę.
45 godzin laby na tydzień
Tak jak poprzednio podczas dwóch kolejnych tygodni kierowca musi wykorzystać co najmniej dwa regularne tygodniowe odpoczynki wynoszące po 45 godzin lub jeden regularny tygodniowy (45 godzin) i jeden skrócony (minimum 24 godziny). Skrócenie to należy zrekompensować równoważnym odpoczynkiem wziętym jednorazowo przed końcem trzeciego tygodnia następującego po tygodniu, w którym wypoczywał krócej. Trzeba go doliczyć do innego odpoczynku trwającego przynajmniej dziewięć godzin. Nowe rozporządzenie precyzuje rozliczenie 24 - 45-godzinnego odpoczynku przypadającego na przełomie tygodni, kierowca zalicza go do jednego z tych tygodni, ale nie do obu.
Dzienne i tygodniowe okresy wypoczynku, jeśli kierowca tak chce, można wykorzystać w pojeździe. Może to jednak zrobić pod warunkiem, że znajduje się on na postoju, a każdy kierowca ma odpowiednie miejsce do spania.
Tygodniowy wypoczynek zaczyna się najpóźniej po zakończeniu sześciu okresów 24-godzinnych, licząc od końca poprzedniego tygodniowego wypoczynku. Od11 kwietnia nie ma już wyjątku dla kierowców prowadzących autokary w ramach pasażerskich przewozów innych niż regularne (czyli przede wszystkim objazdowych wycieczek). Do tej pory mogli oni bowiem pójść na tygodniowy odpoczynek najpóźniej po 12 dniach pracy. Ta zmiana wiąże się często z koniecznością zaktualizowania programu wycieczki.
Przykład 5
Kierowca prowadzi autokar podczas 11-dniowej objazdowej wycieczki zagranicznej. Jazda nie trwała dłużej niż osiem godzin dziennie. Zgodnie z poprzednimi przepisami mógł odebrać tygodniowy wypoczynek po zakończeniu wycieczki. Teraz nie jest to możliwe. Musi odpocząć przynajmniej przez 24 godziny, najpóźniej po sześciu dniach przepracowanych.
ZA CO ODPOWIE PRZEDSIĘBIORCA
Według nowych przepisów firma transportowa nie może wypłacać kierowcom żadnych premii czy dodatków do wynagrodzenia, zależnych od długości przebytej trasy lub od ilości przewożonych rzeczy, jeśli ich stosowanie może zagrażać bezpieczeństwu drogowemu albo zachęcać do naruszania rozporządzenia 561. Przedsiębiorca, który to robi, może mieć kłopoty choćby wtedy, gdy kierowca spowoduje wypadek.Firmy muszą tak organizować pracę kierowców, by nie naruszać przepisów o czasie prowadzenia, obowiązkowych przerwach i odpoczynkach. Mają też regularnie kontrolować przestrzeganie rozporządzenia 561 i rozporządzenia 3821/85/EWG o tachografach cyfrowych. Odpowiadają także za naruszenia przepisów przez kierowcę nawet, gdy do tego doszło w innym państwie członkowskim lub poza Unią. Jednak państwa mogą wziąć pod uwagę dowody wskazujące, że to nie z winy firmy kierowca naruszył przepisy. Czyli to przedsiębiorca musi udowodnić, że doszło do tego nie z jego winy. O przestrzeganie przepisów mają dbać nie tylko przedsiębiorcy zatrudniający kierowców, ale też spedytorzy, nadawcy ładunku, organizatorzy wycieczek, główni wykonawcy, podwykonawcy oraz agencje zatrudniania kierowców.
PRZEWOZY NIEZAROBKOWE CZY NIEHANDLOWE
Polski tekst rozporządzenia 561 nie jest jasny, kilka razy posługuje się pojęciem "niezarobkowy przewóz drogowy". Jak wyjaśnia na swojej stronie internetowej Ministerstwo Transportu: www.mt.gov.pl, nie jest on tożsamy z przewozami na potrzeby własne, o jakich mowa w ustawie o transporcie drogowym. "W wymienionych artykułach chodzi wyłącznie o przewozy niehandlowe (noncommercial), prywatne, niezwiązane z jakąkolwiek działalnością zarobkową czy w celu uzyskania zarobku. I tylko takie przewozy mogą być zwolnione z obowiązku stosowania urządzenia rejestrującego (tachografu) do rejestrowania norm czasu prowadzenia pojazdu" - czytamy tam.
To rozróżnienie ma duże znaczenie, zwłaszcza przy wykonywaniu transportu poza Polską. Niewłaściwe przetłumaczenie określenia może bowiem narazić kierowców i przewoźników na sankcje ze strony inspektorów transportu poszczególnych krajów członkowskich.
Przykład 6
Kierowca wiezie pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 t meble, które kupił do domu. Został zatrzymany przez inspektora transportu drogowego, który stwierdził, że nie stosował się do przepisów o obowiązkowych przerwach. Nie został jednak ukarany, bo wyraźnie był to przewóz w celach niehandlowych.
Przykład 7
Kierowca zatrudniony przez zakład meblarski wiezie meble klientowi pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 7,5 t. Inspektor transportu drogowego zatrzymał go do kontroli i stwierdził, że nie stosował się do przepisów o obowiązkowych przerwach. Nałożył na kierowcę karę, bowiem ten wykonywał przewozy na użytek własny, czyli niezarobkowe, ale nie niehandlowe.
|
|
|
|